POLSKI ENGLISH DEUTSCH FRANÇAIS ESPAÑOL ITALIANO Dzisiaj jest niedziela, 20 stycznia 2019 r. 

 














 

 

Podróż do zielonych cieni wg Finna Methlinga
premiera: 16 marca 1996 r.
reżyseria: Tadeusz Junak
scenografia: Ryszard Warcholiński
muzyka: opr. Jan Targowski
ruch sceniczny: Maria Bilska
obsługa techniczna: Izabella Moskal/Nina Tarłowska, Anna Klajnwechter-Kordjalik/Tomasz Gajewski
przedstawienie trwa 60 minut
przedstawienie wystawiono 169 razy

Wykonawcy:
Stella: Jolanta Kowalska
Stella młoda: Luiza Łuszcz-Kujawiak/Aleksandra Niewęgłowska/Maria Czajkowska
Hugo, jej mąż: Robert Kujawiak/Łukasz Bzura
matka Stelli: Dorota Rzeźniczak/Monika Tomczyk
ojciec Stelli: Piotr Rommel/Paweł Pilarczyk
ksiądz: Bogdan Sakowski/Marek Targowski

„Rzeczpospolita”

Teatr LOGOS w Łodzi
„Podróż do zielonych cieni”


Twórczość Finna Methlinga, duńskiego dramaturga w Polsce jest niemal nieznana. Dzięki Jarosławowi Iwaszkiewiczowi znanych jest jednak kilka sztuk pisarza, którego debiut przypadł na rok 1946. Wystawiona przez Teatr Logos „Podróż do zielonych cieni” została napisana w 1948 roku w formie monologu, stanowiącego opowieść o życiu kobiety od dzieciństwa po późną starość. Statyczny, półtoragodzinny monolog to dla aktorki podejmującej się tego zadania wielkie ryzyko. Ryzyko także dla reżysera aby nie zmęczyć widza monotonią i nieuchronną powtarzalnością środków wyrazu monologującej aktorki. Zadanie to trudne szczególnie dla aktorki nie posiadającej profesjonalnego wykształcenia, bo w tym momencie decydować musi szczególna predyspozycja osobista wynikająca z głębokiej wrażliwości.
Jolanta Kowalska bardzo dobrze wczuła się w poetycki tekst Methlinga, w którym epickość miesza się z liryczną egzaltacją wiodącej zwykłe banalne życie delikatnej i wrażliwej kobiety. Aktorka stonowanymi środkami wyrazu modeluje poszczególne etapy życia Stelli. Naiwność, nadzieja, gorycz doświadczenia, pogodna rezygnacja, wreszcie wiara, dzięki której Stella potrafi zrozumieć i wybaczyć doznane krzywdy od życia, czyli od innych bliskich sobie ludzi. Te wszystkie stany psychiczne Kowalska moduluje delikatnie, wzbogacając tekst monologu jedynie dyskretnym ruchem scenicznym, drobnym gestem, pauzą milczenia.
Reżyserujący monolog Methlinga Tadeusz Junak całość podzielił na sekwencje poprzedzielane niemymi ilustracjami do tekstu wypowiadanego przez aktorkę. Za przezroczystą zasłoną przesuwają się więc inni aktorzy aby podkreślić szczególne fragmenty z życia Stelli: miłość, ślub, przyjście na świat dziecka, pierwsza klęska. Ożywia to monotonię popisu aktorskiego głównej bohaterki spektaklu, choć prawdopodobnie zrezygnowanie z tej koncepcji nie zubożyłoby inscenizacji trzymanej dojrzałą grą Jolanty Kowalskiej. (…)

Gustaw Romanowski    

 

 
Design and hosting by Imaginarium