POLSKI ENGLISH DEUTSCH FRANÇAIS ESPAÑOL ITALIANO Dzisiaj jest niedziela, 20 stycznia 2019 r. 

 














 

 

O Łazarzu wg Fiodora Dostojewskiego
premiera: 6 kwietnia 2002 r.
reżyseria: Piotr Krukowski
scenografia: Ryszard Warcholiński
muzyka: Piotr Hertel
obsługa techniczna: Nina Tarłowska/Tomasz Gajewski, Izabella Moskal/Anna Klajnwechter-Kordjalik/Paweł Pilarczyk
przedstawienie trwa 75 minut
przedstawienie wystawiono 104 razy

Wykonawcy:
Rafał Mikołajewski/Józef Hamkało, Marek Kasprzyk, Jolanta Kowalska, Luiza Łuszcz-Kujawiak/Olga Paradowska/Sandra Stencel

Złota Maska dla Marka Kasprzyka dla najlepszego aktora za rolę Porfirego w sezonie 2001/2002

W każdym z nas jest jakiś Raskolnikow. Nie zabijamy od razu - ale miewamy wyrzuty sumienia. I albo spotkamy na swojej drodze Porfirego, który powie co robić, albo...
Piotr Krukowski jako adaptator i reżyser przedstawienia "O Łazarzu" wybrał z powieści wątek mający u podłoża idee filozoficzne - określające miejsce nadludzi. Szczególna rozprawa, która toczy się na mrocznej scenie, ma formę widowiska sensacyjnego metodycznie odsłaniającego motyw i przyczynę zbrodni - pisze R. Sas.
Tragizm Raskolnikowa dopełnia się, gdy uświadamia on sobie, że ma wyrzuty sumienia, że nie podołał własnemu mniemaniu o sobie. Idzie do Porfirego, by spróbować odnieść nad nim zwycięstwo, które mu da poczucie bycia niezwykłym człowiekiem - mówi Piotr Krukowski, reżyser.
Proces dochodzenia do równowagi postaw, określania winy, ale i nadziei tkwiącej w zrozumieniu popełnionego czynu to wszystko staje się przedmiotem arcytrudnego psychologicznie studium jakim jest spektakl "O Łazarzu". W myśl zasad Biblii czwartego dnia Chrystus wskrzesi Łazarza. To jednoznaczna sugestia, że Raskolnikow ma szanse. Porfiry powie "Cierpienie to wielka rzecz, w cierpieniu jest idea".
Raskolnikow ubogi student dzieli ludzi na zwykłych i niezwykłych, którym więcej wolno, którzy żyją dla przyszłości i wówczas maja szansę być lepiej zrozumianym. Ale jak rozróżnić zwykłych od niezwykłych. Pragmatyczny sędzia śledczy Porfiry niby od niechcenia przeprowadza skomplikowaną analizę zbrodni popełnionej lichwiarce i jej siostrze. Ma mordercę ale wie, że ten, który się przyzna nie popełnił zbrodni. Raskolnikow zaś nie czuje winy. Ale wszystko do czasu... - napisała R. Sas.
Reżyser skoncentrował się głównie na wątku spotkania Raskolnikowa z sędzią śledczym Porfirym. Przedstawienie nie bez przyczyny nosi tytuł "O Łazarzu", bo ważniejsze stały się rozważania n temat sumienia cierpienia, grzechu i zbawienia. Młody morderca dozna łaski, ponieważ dane mu będzie przeżyć cierpienie - bo jak mówi sędzia śledczy - "cierpienie to wielka rzecz, w cierpieniu jest idea." Cierpi ten, kto posiada sumienie, a przecież czym mierzyć człowieczeństwo jak nie sumieniem właśnie - pisze M. Pietras.

 
Design and hosting by Imaginarium